Ostatnio po przeczytaniu kilku książek jak "Pandemonium"- gorąco polecam i po raz drugi całej trylogii Czasu napadła mnie wena :D Może nic sensownego nie nabazgrałam, ale cieszę się, że ruszyłam, bo mam kilka fajnych pomysłów :D A oto i fragment:
Tristan
spojrzał na mnie gniewnie, tak jakby to ja była winna temu
wszystkiemu co się stało. No dobra, po części była.
–
Trzeba było mnie tam zostawić. Pokazał bym mu gdzie jego miejsce-
przez złość, kiedy mówił po polsku jego akcent stawał się
jeszcze bardziej uroczy.
–
Chyba niepotrzebne nam kłopoty, prawda?- ofuknęłam go.- Wybacz,
ale raczej nie byłaby to moja wymarzona osiemnastka.
Westchnął
głęboko.
–
Przepraszam, po prostu nienawidzę takich kolesi- przeczesał ręką
zmierzwione włosy i spojrzał się w okno.
O
ile adrenalina nieco mnie otrzeźwiła, powoli znów wracało to
otumanienie alkoholowe, potęgujące się w ciepłym samochodzie.
Spojrzałam na profil Tristana i zaczęłam się śmiać jak szalona.
Taksówkarz
z przodu zerknął na mnie w lusterko i pokręcił głową.
–
Z czego się śmiejesz?- spytał Tristan, marszcząc brwi.
–
Zgubiłam nasze kurtki- chichotałam dalej.
Chłopak
jakby dopiero zobaczył, że czegoś brakuje uśmiechnął się
delikatnie i spojrzał na mnie.
–
Jesteś kompletnie wstawiona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz