sobota, 26 maja 2012

Nowy fragmencik

Pomęczę was tymi fragmentami :D Ale ja tak lubię wam je wstawiać jak napiszę coś nowego. Czytajcie i komentujecie, o!



Tristan stanął nad brzegiem, odwrócił się do mnie i wyciągnął rękę z lekką niecierpliwością. Na tle ciemnej tafli jeziora w swojej białej koszuli wydawałoby się jakby promieniował. Podeszłam powoli onieśmielona, ujmując ją.
Weszliśmy do niczym niezmąconej wody, a mnie przeszedł dość przyjemny prąd.
– Czujesz to?- w tej absolutnej ciszy rozbrzmiał jego szept.- To jest magia- przymknął oczy, rozkoszując się tym uczuciem.
Ja także to zrobiłam. Woda delikatnie opływała moje kostki jak welon z niesamowicie delikatnego materiału.
– Te jeziora są pełne magii wyspy. Po drugiej stronie nie mogłabyś tego poczuć. A teraz skup się. Powinnaś poczuć teraz moją magią. Mocno trzymają moją rękę.
Pierwszy raz bez szemrania zrobiłam tak jak kazał. Byłam oniemiała tym co doświadczyłam. I stało się to, co wtedy kiedy przechodziłam na Zieloną wyspę z Darethem. Pochłonęły nas kropelki wody, pojawiło się piękne zielone światło, a nasze złączone ręce zapiekły przyjemnie, nie boleśnie.